niedziela, 13 października 2013

Celtycka plątanka

Dalej działam w srebrze :) tym razem nieco poplątana rozeta
Nie będę ukrywać, że zrobienie tych kolczyków zajęło mi prawie całłłyyyy dzień.
Ale chyba było warto nie?
Zakochana ostatnio jestem w takich przeplatankach...
Idę dziergać :)

Mam też wielki pomysł, na prezent wymiankowy w zorganizowanej na moim ulubionym forum 
zabawie. Każdą z Was zapraszam do naszego zakątka twórczego o prawdziwy tam wysyp pięknych prac...
A wymianki to świetna zabawa podczas której każdy może dostać prezent niespodziankę oto co sama niedawno wysłałam do mojej frywolitkowej guru - Alve 
więc same rozumiecie - frywolitki wysłać nie mogła w związku z czym zrobiłam coś czego nie robiłam nigdy wcześniej :) Ażurową lampkę na stolik nocny :)



czwartek, 10 października 2013

W sreberku

Ostatnio jedyny używany przeze mnie kolor nici - srebrny
Wyjątkowo delikatnie wychodzi każdy wzorek i biżuteria jest maleńka... naprawdę maleńka :)

 
Oczywiście muszę się pochwalić - powrót do blogowego życia mnie jakoś wyjątkowo nakręca na pracę
a pogoda mnie skutecznie zniechęca :) 
Sama przyznacie, że mamy prawdziwą polską jesień - oto jak wyglądała poprzednim razem :) 
Gdyby zdjęcia Was zainspirowały do wykonania jakiegoś działa 
to wstrzymajcie się z publikacją :) 
Niedługo na PomorskieCraftuje  ruszy jesienne wyzwanie więc będziecie się mogły zgłosić 
W wyzwaniu może brać udział kto chce nie tylko mieszkanki pomorza - nagrody też będą więc chyba warto- ale jakby co to nie wiecie ode mnie ;)




niedziela, 6 października 2013

Garść wspomnień - powakacyjnych

Urlop minął i już ledwie go pamiętam ale wystarczy, że zerknę na zdjęcia i wszystko mi się przypomina
 w szczególności to ciepełko...
Zawsze wspomnienia powakacyjne nieziemsko mnie inspirują do dalszej pracy 
Dlatego podzielę się moimi fotami z Wami :)
Między innymi też dlatego, że przyszło mi w tym roku zwiedzać prawdziwą mekke artystów - Paryż!
Widziałam wszystkie większe i mniejsze muzea w których pełno jest sławnych na całym świecie dzieł - przykro mi nie w każdym mogłam robić zdjęcia no i nie będę Was tutaj zasypywać takimi pstrykami :) 

Spędziłam też tydzień w pięknych polskich tatrach - i muszę to powiedzieć -
 Zakopane to wakacyjny koszmar!
Nigdy więcej już nie pojadę tam w sezonie wakacyjnym
Pomijając fakt, że Krupówki to dokładnie to samo co Monciak
to ilość ludzi odrzuca - i niestety psuje cały klimat...
Nad Morskim Okiem tylu ludzi, że ledwo wodę widać, na Giewont podobno trzeba było stać w 2h kolejce na szczyt...
Takie urokliwe miejsce a wrażenia tak zepsute...

Wieża z dołu :)

Paryż, oczywiście :)

Jeden z widoków w Dolinie Kościeliska
Zamek w Niedzicy

Widok na Morskie Oko z pod schroniska


czwartek, 3 października 2013

Spotkanie Craftowe

W pewną słoneczną sobotę, byłam na przemiłym spotkaniu craftujących dusz. 
Nie było to pierwsze spotkanko na jakim byłam i mam nadzieję nie ostatnie :)
To było jednak wyjątkowe pod pewnym względem...
UCZYŁAM SIĘ LAMPWORKÓW!

Zawsze tylko podziwiałam prace Yenne a tym razem sama mogłam spróbować swoich sił :)
Zdjęć póki co nie mam ale z całą pewnością mogę Wam powiedzieć, że łatwo nie było.
Kulkę jeszcze, jeszcze dawałam radę zrobić - choć kształt miała nie do końca okrągły :P
Za to zrobienie na tej kulce kwiatków... masakra.
Pierwsza wyglądała jakby się gile przykleiły do koralika :P
Z drugiej już byłam szalenie dumna :)
Jak tylko będę ja mogła odebrać od razu się pochwalę :)

Nie byłabym sobą jakbym nie przeprowadziła inspekcji pracowni Yenne tak więc odkryłam wielki słoik pełen "nieudanych" koralików... Prawdziwy skarbiec cudów... wyszłam z pełną kieszenią lampworków i dzwoniłam jak Bożonarodzeniowe renifery :)

Podkradzione, "nieudane" koraliki Yen
A to i tak nie koniec cudowności - od Manajamy  dostałam bossską bransoletkę :)

Bransoletka od Many
Standardowo też robiłyśmy papierowe tworki - jak wiecie ja się tym zupełnie nie zajmuję ale czasami z dziewczynami coś robię ;]
Tym razem na tapecie były ATC - dla niewtajemniczonych - małe kartki scrapowe którymi można się wymieniać - tak więc każdy zrobił po 6 karteczek a potem odbyło się losowanie oto co mi zostało (jako ostatnia podeszłam do stołu bo byłam bardziej zainteresowana szkiełkami Yen ) :

Nasze ATC :) moja jest ta z fioletowym motylkiem

niedziela, 29 września 2013

Ceramiczno i biżuteryjnie

Mój ceramiczny bzik dotyczy również a nawet przede wszystkim form malutkich...
Takich biżuteryjnych wręcz - głównie dlatego, że moja druga połówka nie przepada za poustawianymi po domu kurzołapaczami.
Tak więc formy duże - muszą być potrzebne albo przed nim schowane :)

Nadrabiając zaległości pokaże Wam dzisiaj trochę właśnie tych małych form.

Broszki łączące moje dwie ulubione techniki - odbite w glinie frywolitki obecnie broszki
ceramiczno-frywolne

Domki - oba już adoptowane, zdaję się, że zostały magnesami na lodówkę :)
Broszkowa babeczka
Wisiory - obrobione na szydełku lnianym sznurkiem - wyjątkowo lubię to połączenie
Wisior z wulkanami już adoptowany a drugi czeka na jakiś swój sznur do zawieszenia:)
Mój pierwszy wisior obrobiony na szydełku, to dzięki niemu tak bardzo mi się spodobało to połączenie :)

czwartek, 26 września 2013

Ceramicznie

UUUUuuuu....
Strasznie dawno mnie tu nie było więc chyba pora się trochę przypomnieć :)

Do kolekcji moich ulubionych technik dołączyła ostatnio ceramika - no może nie tak ostatnio bo już prawie rok temu hehe

ale zaległości uzupełniam dopiero dzisiaj więc poudaję, że to od niedawna :)

Na pierwszy ogień - moje imprezowe miseczki :)
Powstały głownie po to żeby można było nasypać do nich orzeszków i rozstawić po pokoju gdy przychodzą goście - w planach mam rozszerzenie kolekcji o kolejne miseczki, stojaczki, uchwyciki :)
 

To nie koniec domowych przydasiów :) 
Jak wiecie trochę też dziergam a motki lubią uciekać po całym mieszkaniu 
z tej okazji zrobiłam sobie tzw. knitting bowl, którą z całego serca polecam wszystkim dziergającym :) 
Wystarczy przełożyć przez dziurkę, serduszko, spiralkę czy co się wam podoba nitkę z motka do robótki
ot i gotowe ! motek kręci się i wije ale  cały czas w miseczce :)