niedziela, 6 października 2013

Garść wspomnień - powakacyjnych

Urlop minął i już ledwie go pamiętam ale wystarczy, że zerknę na zdjęcia i wszystko mi się przypomina
 w szczególności to ciepełko...
Zawsze wspomnienia powakacyjne nieziemsko mnie inspirują do dalszej pracy 
Dlatego podzielę się moimi fotami z Wami :)
Między innymi też dlatego, że przyszło mi w tym roku zwiedzać prawdziwą mekke artystów - Paryż!
Widziałam wszystkie większe i mniejsze muzea w których pełno jest sławnych na całym świecie dzieł - przykro mi nie w każdym mogłam robić zdjęcia no i nie będę Was tutaj zasypywać takimi pstrykami :) 

Spędziłam też tydzień w pięknych polskich tatrach - i muszę to powiedzieć -
 Zakopane to wakacyjny koszmar!
Nigdy więcej już nie pojadę tam w sezonie wakacyjnym
Pomijając fakt, że Krupówki to dokładnie to samo co Monciak
to ilość ludzi odrzuca - i niestety psuje cały klimat...
Nad Morskim Okiem tylu ludzi, że ledwo wodę widać, na Giewont podobno trzeba było stać w 2h kolejce na szczyt...
Takie urokliwe miejsce a wrażenia tak zepsute...

Wieża z dołu :)

Paryż, oczywiście :)

Jeden z widoków w Dolinie Kościeliska
Zamek w Niedzicy

Widok na Morskie Oko z pod schroniska


czwartek, 3 października 2013

Spotkanie Craftowe

W pewną słoneczną sobotę, byłam na przemiłym spotkaniu craftujących dusz. 
Nie było to pierwsze spotkanko na jakim byłam i mam nadzieję nie ostatnie :)
To było jednak wyjątkowe pod pewnym względem...
UCZYŁAM SIĘ LAMPWORKÓW!

Zawsze tylko podziwiałam prace Yenne a tym razem sama mogłam spróbować swoich sił :)
Zdjęć póki co nie mam ale z całą pewnością mogę Wam powiedzieć, że łatwo nie było.
Kulkę jeszcze, jeszcze dawałam radę zrobić - choć kształt miała nie do końca okrągły :P
Za to zrobienie na tej kulce kwiatków... masakra.
Pierwsza wyglądała jakby się gile przykleiły do koralika :P
Z drugiej już byłam szalenie dumna :)
Jak tylko będę ja mogła odebrać od razu się pochwalę :)

Nie byłabym sobą jakbym nie przeprowadziła inspekcji pracowni Yenne tak więc odkryłam wielki słoik pełen "nieudanych" koralików... Prawdziwy skarbiec cudów... wyszłam z pełną kieszenią lampworków i dzwoniłam jak Bożonarodzeniowe renifery :)

Podkradzione, "nieudane" koraliki Yen
A to i tak nie koniec cudowności - od Manajamy  dostałam bossską bransoletkę :)

Bransoletka od Many
Standardowo też robiłyśmy papierowe tworki - jak wiecie ja się tym zupełnie nie zajmuję ale czasami z dziewczynami coś robię ;]
Tym razem na tapecie były ATC - dla niewtajemniczonych - małe kartki scrapowe którymi można się wymieniać - tak więc każdy zrobił po 6 karteczek a potem odbyło się losowanie oto co mi zostało (jako ostatnia podeszłam do stołu bo byłam bardziej zainteresowana szkiełkami Yen ) :

Nasze ATC :) moja jest ta z fioletowym motylkiem

niedziela, 29 września 2013

Ceramiczno i biżuteryjnie

Mój ceramiczny bzik dotyczy również a nawet przede wszystkim form malutkich...
Takich biżuteryjnych wręcz - głównie dlatego, że moja druga połówka nie przepada za poustawianymi po domu kurzołapaczami.
Tak więc formy duże - muszą być potrzebne albo przed nim schowane :)

Nadrabiając zaległości pokaże Wam dzisiaj trochę właśnie tych małych form.

Broszki łączące moje dwie ulubione techniki - odbite w glinie frywolitki obecnie broszki
ceramiczno-frywolne

Domki - oba już adoptowane, zdaję się, że zostały magnesami na lodówkę :)
Broszkowa babeczka
Wisiory - obrobione na szydełku lnianym sznurkiem - wyjątkowo lubię to połączenie
Wisior z wulkanami już adoptowany a drugi czeka na jakiś swój sznur do zawieszenia:)
Mój pierwszy wisior obrobiony na szydełku, to dzięki niemu tak bardzo mi się spodobało to połączenie :)

czwartek, 26 września 2013

Ceramicznie

UUUUuuuu....
Strasznie dawno mnie tu nie było więc chyba pora się trochę przypomnieć :)

Do kolekcji moich ulubionych technik dołączyła ostatnio ceramika - no może nie tak ostatnio bo już prawie rok temu hehe

ale zaległości uzupełniam dopiero dzisiaj więc poudaję, że to od niedawna :)

Na pierwszy ogień - moje imprezowe miseczki :)
Powstały głownie po to żeby można było nasypać do nich orzeszków i rozstawić po pokoju gdy przychodzą goście - w planach mam rozszerzenie kolekcji o kolejne miseczki, stojaczki, uchwyciki :)
 

To nie koniec domowych przydasiów :) 
Jak wiecie trochę też dziergam a motki lubią uciekać po całym mieszkaniu 
z tej okazji zrobiłam sobie tzw. knitting bowl, którą z całego serca polecam wszystkim dziergającym :) 
Wystarczy przełożyć przez dziurkę, serduszko, spiralkę czy co się wam podoba nitkę z motka do robótki
ot i gotowe ! motek kręci się i wije ale  cały czas w miseczce :)


wtorek, 28 sierpnia 2012

Szydełkowa czapka jesienno-zimowa // Crochet hat

Wykonana lata świetlne temu jako praca zaliczeniowa szydełkowej szkółki na Craftladies.org
Jestem z niej niesłychanie dumna ponieważ to moja pierwsza w życiu, większa praca szydełkowa.
Idąc za ciosem wydziergałam też do kompletu ocieplacz na szyję - niby szalik ale dość przylegający do szyji, czyli taki jak lubię :)

Jednak nie pochwalę się nim jeszcze bo mam straszny problem ze znalezieniem ładnych - najchętniej drewnianych,dużych guzików na które mógłby się zapinać... 
Może ktoś z Was poratuje jakimiś dwoma guzikami albo chociaż adresem internetowego sklepu w którym takowe są?

**************

I made this hat a light years ago, as my final work at crochet school on Craftladies.org
Iam very very proud of it. Its my first bigger crochet thing Iam ever made.

After this spectacular success I did also the warmer/scarf 
but I cant find any pretty, big, wooden buttons 
so its still unfinished...
Maybe one of You can help my whit it?


czwartek, 5 lipca 2012

Holidays are coming / Idzie urlop!!

Dawno nic nie wstawiałam co nie znaczy, że nic nie zrobiłam :)
ale jakoś nie wiem co się ze zdjęciami stało
więc pokaże chyba najnowsze - albo raczej dopiero skończone dzieło :)
wakacyjny komplecik ukończony z myślą o mojej pewnej wakacyjnej kreacji :)
niedługo urlop - słonko i piękne widoki już na mnie czekają ale póki co chora jestem strasznie ;(
i pierwsza połowa urlopu już nieaktualna... a szkoda strasznie w końcu nie wiadomo kiedy będzie możliwość gdzieś znowu wyskoczyć :(

*********************

Today I do not have the strength to translat 
so I just wanna say
I am ill, I will start holidays, I still tatting :)
and this is my new work, designed for my holiday creations :)