poniedziałek, 9 maja 2011

motif #4

znowu miałam dłuższą przerwę, ale co zrobić jak wiecznie czasu brak:)
za to w czasie tej przerwy, w trakcie podróży z jednego miejsca do drugiego powstał ten oto naszyjnik :)
poprzedni pożyczyłam koleżance i jakoś nie mogę się doprosić zwrotu
:)

aktualnie na tapecie podobny ale biały - bo ślubny dla znajomej :)

*****************
after a long break Iam back :)
During this blogging break, during my journey from one plece to another i made this nackle :)
Previous borrowed my friend and I cant solicit the return of.

Currently Iam making similar but white - becouse its for my friend wedding:)



wtorek, 12 kwietnia 2011

motif #3 :)

przez wyzwanie, poznaje mnóstwo fantastycznych frywolitkowych blogów :)
czasami coś mnie naprawdę zachwyci i postanawiam zrobić "coś podobnego"
tak było też z kwiatkiem od Orsi
wyjątkowo mi się spodobał więc zrobiłam ciut mniejszy i w różo-fioletach :)

muszę się przyznać, że wyzwanie działa na mnie "stymulująco" i chce mi się supłać!

*****************

because of the challenge, I found many fantastic tatting blogs :)
sometimes I find something delightful and I decide to do "something similar"
so it was with a flower from Orsi
I particularly liked it and made a lil bit smaller in pink and violet :)


  25 motif challenge #3

piątek, 8 kwietnia 2011

25 Motif Challenge - #2

Podjęłam wyzwanie :) 
i to mój pierwszy motyw - a w sumie drugi;]
coś podobnego (ale oczywiście ładniejszego) zrobiła Fox
a ja zakochałam się w pomyśle od pierwszego wejrzenia :)

Wykorzystałam jedną z moich ręcznie farbowanych nici, posrebrzany talerzyk, 3 kolory koralików 2,6mm.


*************************************

I made a challenge :)
and that is my firs motif - aw second!
something like that (but of course more beautiful) was made by Fox
I fall in love from a first sight :)

I use one of my hand-dyed threads, silvered spacer, 3 colours of beads 2,6 mm.

25 motif challenge #2

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

zachody słońca wiosną... / spring sunsets...

są fantastyczne :)
uwielbiam jak barwią niebo na pomarańcz, róż, fiolet, błękit, granat...
jak do tego dojdzie parę chmurek to codzienność staje się prawdziwym widowiskiem :)
właśnie na taki fantastyczny zachód słońca - z chmurami i całym bajerem zabrała mnie ostatnio moja "brzydsza" połówka :) i to właśnie on zainspirował barwy mojego nowego wytworu frywolnego:)

ehh... chciałabym więcej takich zachodów...

mam od dziś zamiar prowadzić blog w dwóch językach - proszę o wyrozumiałość :)


*******************

are fantastic :)
I love the colors at the sky : orange, pink, purple, blue...
When there is a few clouds too then everyday becomes a real spectacle :)
My Second Half just took me watching beautiful sunset a few days ago:)
and its inspired me to make new tatting earings :)

eh... I really want more such a romantic evening... 

From now I want to write my blog in 2 languages... so please forgive me mistakes :)
I learn english for many years but sill i can speak as good as I want :)
and I dont use it for years... many years :)





czwartek, 24 marca 2011

wiosny ciąg dalszy;]


Po pierwsze
moje drogie Panie dostałam wyróżnienie!
Od Agafi której ślicznie dziękuje
bardzo się cieszę to naprawdę miłe;]
Zgodnie z zasadami zabawy muszę napisać 7 słów o sobie i wyróżnić 7 osób :)
absolutnie nie umiem wybrać tylko 7 osób!
no bo jak?

czujcie się wszystkie wyróżnione;]

7 słów o mnie?
Gaduła, stuknięta, fotografka, umysł bardzo nie ścisły (a wręcz rozwiązły chyba?!), zakochana w świecie, pielęgniarka, psiara straszna :)

Po za wyróżnieniem które było jakby małym prezentem dla mnie
sama też sobie prezent zrobiłam :)

Monroma  na swoim blogu pokazała świetne foremki do mufinów więc i mi się takich zachciało;]
zanim dowiedziałam się skąd je ma sama obleciałam sklep - mówiąc, że niby po drodze mi było i zakupu dokonałam! :D
a potem oczywiście popełniłam babeczki;]
ale takie maciupkie no bo skoro moja druga połówka wyjechana za miasto to ja się oczywiście postanowiłam nieco odchudzić i dietuję :)



Z uwagi na pewną drobną przeszkodę w tworzeniu jaką jest konieczność pisania pracy magisterskiej jeszcze przez kilka dni pewnie nic nowego nie zrobię...
ale postaram się szybciutko wrzucić zdjęcia frywolnych biżutek które teraz właśnie na jakąś małą foto- sesję czekają :)

Tym czasem zapraszam serdecznie na mojego drugiego bloga - aktualnie staram się wycisnąć nieco klimatu z Gdańska :)

wtorek, 1 marca 2011

Zaklinanie wiosny

mam już rozpaczliwie dość zimna i śniegu, wzięłam się więc za zaklinanie wiosny :)
a w jaki sposób?
frywolitkowy oczywiście!
zaczęłam od farbowania nici
powstało mnóstwo słonecznych kolorów, które wprawiły mnie w bardzo przyjemny wiosenny nastrój
a skoro miałam już tyle cudnych nici to od razu usiadłam i zaczęłam plątać supełki :)

oprócz biżuterii powstała też moja pierwsza zakładka do książki
pierwsza ale z pewnością nie ostatnia!